Jak urządzić wnętrza w kamienicy bez utraty charakteru

From Rikkiepedia
Jump to navigation Jump to search


Stare kamienice mają duszę, ale ich wnętrza w kamienicy potrafią napsuć krwi. Pamiętam moje pierwsze mieszkanie w przedwojennej czynszówce na Pradze. Sufity pod niebo, ale ściany krzywe jak życie. Zamiast marzyć o gładziach, nauczyłam się kochać fakturę tynku. Pierwsza zasada, którą wyniosłam z tamtego lokum, to nie walczyć z historią. Macie niszę po dawnym piecu? Zostawcie ją. Farba łuszczy się w sposób niepowtarzalny. To nie wada, to walor. Zamiast ukrywać niedoskonałości, wystawcie je na światło dzienne. W końcu te mury pamiętają więcej niż niejeden nowy blok.



Największym wyzwaniem w takich przestrzeniach jest funkcjonalność przy ograniczonym metrażu. W kamienicach rzadko znajdziecie duże, otwarte przestrzenie. Mamy za to aneksy kuchenne wielkości przedpokoju i pokoje, w których trzeba zmieścić wszystko. Moja klientka z ulicy Wilczej miała w sypialni ledwo 12 metrów. Postawiłyśmy na łóżko z pojemnikiem na pościel. To cudotwórca. W środku zmieściła nie tylko kołdry i poduszki, ale też zimowe kurtki i zapas ręczników. Dzięki temu zyskała całą szafę wolną na ubrania. Do tego wąska komoda zamiast dwóch szafek nocnych i lustro na całą ścianę. Pokój wydaje się dwa razy większy.



Salon w kamienicy to z kolei pole bitwy o każdy centymetr. Musicie przyjąć do wiadomości, że nie będziecie mieli osobnego pokoju gościnnego. Dlatego kanapa z funkcją spania to podstawa. Wybierajcie modele z prawdziwym mechanizmem DL, a nie byle jakim rozkładanym siedziskiem. Sprawdziłam na własnej skórze, że różnica między tanim doraźnym spaniem a porządnym wypoczynkiem jest kolosalna. Moja kanapa ma stelaz listwowy i materac piankowy o grubości 16 cm. Gdy przyjeżdżają goście na noc, nie narzekają na wgniecenia czy sprężyny wbijające się w plecy. A rano składam ją w minutę.



Kolejny problem to przechowywanie pościeli i koców. W nowym budownictwie często projektuje się garderoby, w kamienicy musicie kombinować. Wersalka w przedpokoju to pomysł, który uratował niejedno moje zlecenie. W dzień służy jako siedzisko do wiązania butów, w nocy jako dodatkowe łóżko. A pod spodem zmieścicie nie tylko pościel, ale i walizki. Pamiętajcie tylko o odpowiedniej tapicerce. Welur jest piękny, ale tapicerka welurowa zbiera kurz. Jeśli macie alergika w domu, lepiej postawić na gładką tkaninę techniczną, którą przecieracie wilgotną szmatką.



Nie dajcie się zwariować na punkcie oświetlenia. Wnętrza w kamienicy często mają jedno okno w pokoju. To generuje mrok w kątach. Zamiast jednej lampy sufitowej, zastosujcie kilka źródeł światła na różnych wysokościach. Kinkiet nad łóżkiem, lampa stojąca w rogu, mała halogenowa pod szafką kuchenną. To zmienia wszystko. W moim ostatnim projekcie w kamienicy na Mokotowie klientka narzekała, że wieczorem mieszkanie wydaje się małe i przytłaczające. Dodałyśmy trzy lampy podłogowe i nagle przestrzeń zaczęła oddychać. Cień robi robotę.



Kuchnia w starym budownictwie to osobna historia. Rury są tu grube, ściany nośne bywają w najmniej oczekiwanych miejscach. Zapomnijcie o wyspie kuchennej. Postawcie na zabudowę na wymiar od podłogi do sufitu. Wykorzystajcie każdą wnękę. U mnie w mieszkaniu blat ma tylko 150 cm, więc zamontowałam wieszaki na garnki nad płytą. Dzięki temu zyskałam miejsce na blacie na mój ukochany ekspres. Do tego wąska szafka na kółkach, którą wsuwam między lodówkę a ścianę. W niej trzymam przyprawy i oleje. Małe triki, które robią ogromną różnicę.



Łazienka w kamienicy to często największe wyzwanie. Bywa, że ma 3 metry i trzeba wcisnąć pralkę. Zrezygnujcie z wanny na rzecz prysznica z odpływem liniowym. Płytki układajcie w jodełkę, to optycznie powiększa przestrzeń. A nad sedesem zamontujcie wiszącą szafkę na leki i kosmetyki. Użyjcie jasnych kolorów na ścianach i ciemnej fugi, która nie będzie się brudzić od razu. I pamiętajcie o dobrym wyciągu. Stare kamienice mają często wentylację grawitacyjną, która nie radzi sobie z wilgocią. Wentylator z czujnikiem wilgotności to wydatek rzędu 200 złotych, a ratuje was przed grzybem.



Na koniec zostawiłam to, co . Detale. Wnętrza w kamienicy kochają dodatki z duszą. Stara lampa po babci, lustro w pękniętej ramie, krzesło z pchlego targu. Nie bójcie się mieszać stylów. Nowoczesna kanapa z funkcją spania świetnie wygląda obok rustykalnego stołu. Ważne, żeby materiały ze sobą grały. Drewno, metal, welur, len. To połączenie tworzy atmosferę, której nie kupicie w salonie meblowym. Pamiętajcie, że kamienica to nie tylko ściany, to styl życia. I choć bywa trudno, satysfakcja z urządzonego z głową wnętrza jest nie do przecenienia.