Wentylacja grawitacyjna czy mechaniczna: którą wybrać i jak o nią dbać
Ochrona przed wilgocią to również kwestia uszczelnień. Szczególnie przy zlewie, krawędziach i łączeniach blatów. Sprawdź, czy silikonowe spoiny nie mają pęknięć i nie odklejają się. Jeśli zauważysz ubytki, usuń stary silikon, oczyść miejsce i nałóż nowy, przeznaczony do kontaktu z żywnością. Kolejne newralgiczne miejsce to okolice kuchenki – para wodna i tłuszcz osiadają na blacie, dlatego systematycznie przecieraj te strefy do sucha. Nie zostawiaj na blacie mokrych ręczników ani gąbek, to idealne środowisko dla rozwoju pleśni.
Zacznij od poszukania certyfikatu. Każde drzwi o deklarowanej klasie antywłamaniowej powinny mieć na skrzydle lub ościeżnicy trwałą tabliczkę z oznaczeniem normy. Szukaj symboli typu RC 2, RC 3 albo wyższych. Pamiętaj, że klasa to nie tylko blacha, ale cały system: zamek, wkładka, wzmocnienia, a nawet sposób zamocowania ościeżnicy. Jeśli sprzedawca pokazuje tylko zdjęcie zamka, a nie ma certyfikatu dla całych drzwi, to sygnał ostrzegawczy. Poproś o dokument potwierdzający badanie wykonane przez akredytowane laboratorium.
Kolejna rzecz, o której się zapomina, to wilgoć. W bloku często występują przecieki z sąsiedztwa, a także niewystarczająca wentylacja. Zanim położysz nową glazurę, sprawdź, czy kratka wentylacyjna nie jest zatkana, a sam ciąg powietrza – prawidłowy. Jeśli tego nie zrobisz, po remoncie na ścianach pojawi się grzyb, a farba zacznie się łuszczyć. W praktyce warto zamontować wentylator wyciągowy z czujnikiem wilgotności, ale jeśli nie masz takiej możliwości, przynajmniej wyczyść kanał i zapewnij szczelinę pod drzwiami.
Układanie płytek to już tylko kwestia precyzji. Wybierz płytki o wymiarach, które pozwolą uniknąć dużej ilości cięć – w łazience 4 m2 sprawdzą się formaty 30x60 na ścianach i 30x30 na podłodze. Zaczynaj układanie od najbardziej widocznego narożnika, używaj krzyżyków dystansowych 3–4 mm. Pamiętaj o spadkach w kierunku odpływu – podłoga powinna mieć nachylenie co najmniej 1,5%. Na koniec fuguj szczeliny elastyczną fugą, najlepiej epoksydową, która nie chłonie wody i brudu. Po fugowaniu całość zabezpiecz impregnatem – to przedłuży trwałość płytek.
Jak zatrzymać upał, zanim dotrze do wnętrza Zacznij od okien. To one odpowiadają za większość zysków ciepła. W ciągu dnia, szczególnie od strony południowej i zachodniej, szczelnie zaciągnij rolety lub zasłony. Najlepiej sprawdzą się materiały o jasnym kolorze, które odbijają promieniowanie, a nie je pochłaniają. Czarna zasłona tylko nagrzeje powietrze przy oknie. Jeśli masz żaluzje, ustaw je pod kątem skierowanym do góry – wtedy światło odbija się od sufitu, a nie pada wprost na podłogę. Pamiętaj też o zamknięciu okien na czas największego nasłonecznienia, czyli mniej więcej między 10 a 16. Wieczorem, gdy temperatura spadnie, otwórz je szeroko i zorganizuj przeciąg – ustaw w jednym pomieszczeniu otwarte okno, a w drugim drzwi balkonowe, aby powietrze swobodnie przepływało.
Gdy masz już równe ściany i podłogę, przechodzisz do hydroizolacji. W bloku, gdzie sąsiedzi mieszkają poniżej, to absolutna konieczność. Nałóż masę uszczelniającą na podłogę i ściany wokół brodzika lub wanny do wysokości co najmniej 30 cm, a w strefie prysznica – do 200 cm. Użyj taśm uszczelniających w narożnikach i na przejściach rur. Jeżeli pominiesz ten etap, zalanie sąsiada to kwestia czasu, a koszty naprawy będą znacznie wyższe niż sama izolacja. Po wyschnięciu masy zrób test szczelności – zalej podłogę kilkoma litrami wody na 24 godziny i sprawdź, czy nie przecieka.
Na koniec: regularność to podstawa. Kontroluj ciąg wentylacyjny co najmniej dwa razy w roku – przed sezonem grzewczym i po nim. Jeśli masz w mieszkaniu kanały wentylacyjne, które są pionami, a Ty mieszkasz na wysokim piętrze, często odczuwasz tzw. ciąg wsteczny – wtedy warto rozważyć indywidualny wentylator wyciągowy z klapą zwrotną, która nie pozwoli na wdmuchiwanie cudzych zapachów do mieszkania. Pamiętaj też, że nigdy nie powinieneś sam ingerować w konstrukcję kanałów bez wiedzy specjalisty – naruszenie ich szczelności może pogorszyć wentylację całego budynku.
Jeśli masz możliwość, wyłączaj światło w ciągu dnia, a wieczorem używaj lamp LED, które emitują znacznie mniej ciepła niż tradycyjne żarówki. Zadbaj też o rośliny – duże, o szerokich liściach, ustawione przy oknach od wschodu lub zachodu, tworzą naturalny filtr przeciwsłoneczny i nawilżają powietrze. Nie zaszkodzi również zwilżenie podłogi w pokoju – podobnie jak w przypadku prześcieradła, parująca woda zabierze część ciepła z powietrza. Wszystkie te metody są tanie, bezpieczne i pozwalają przetrwać najgorętsze dni bez klimatyzacji, o ile pamiętasz o ich regularnym stosowaniu i dostosowaniu do aktualnej pogody.